Samuel Eto’o żąda od Barcelony 15 mln euro ”transferowego bonusu” za jego przejście do Manchesteru City. – To się w pale nie mieści! – jak mawiają policjanci z prewencji. Czy ktoś słyszał, żeby piłkarz żądał od klubu pieniędzy (pieniędzy? milionów!) za zgodę na odejście do innego klubu? Kto wie, czy inne kluby w geście solidarności nie powinny zrezygnować z zatrudnienia Kameruńczyka. Albo się z tego wycofa albo będzie to jego cywilna śmierć – komentuje sytuację dziennikarz Sport.pl Michał Pol.
źródło